Miesięczne archiwum: Czerwiec 2014

Dawno mnie tu nie było….  , ale postaram sie to nadrobić 🙂
Chcę się z Wami podzielić kilkoma uwagami na temat farb Herbatint. Farby są bardzo łagodne i nie spowodowały u mnie nawrotu alergii na skórze głowy. Po wielu miesiącach ich stosowania   (to już ponad 3 lata!) mogę w pełni potwierdzić ich łagodne działanie i bardzo dobrą koloryzację. A propos koloryzacji. W palecie kolorów jest 30, podzielonych na kilka serii. Najważniejszą z nich, przynajmniej z mojego punktu widzenia, jest seria naturalna. Ona jest bazą, która pokrywa siwe włosy. To numery od 1 N do 8 N. Pozostałe 22 kolory, w przypadku siwych włosów mieszamy właśnie z tą bazą. W jakiej ilości? ujmując to procentowo, ile procent  siwych włosów , tyle procent bazy (czyli serii N). Ktoś by mógł powiedzieć , ale muszę wtedy kupić dwie farby! Tak, tyle, że wtedy wystarczy jej na dwa razy dłużej ! Nie trzeba tak często biegać do sklepu, czy zamawiać w internecie. Ponadto, i jest to wielka zaleta tych farb, od otwarcia farba ma trwałość 12 miesięcy i  można ją dzielić na porcje.  Moja praktyczna porada: Jeżeli na głowie pojawiły się już małe odrosty, a od głównego farbowania minęło niewiele czasu np 2 tyg. , a jeszcze na dodatek macie „wystrzałowe wyjście” to urabiając tylko 10 ml gotowej mieszanki (po łyżeczce od herbaty farby i aktywatora), możecie ją nałożyć na same odrosty, najlepiej na tzw. „ramkę fryzjerską” czyli od skroni do skroni  oraz na sam przedziałek. I w ten oto sposób nie farbując całej głowy mamy fajny efekt pełnej koloryzacji. Sama to robię i tak naprawdę nie nakładam już koloru na całą głowę,
a tylko na odrosty.To bardzo chroni skórę głowy i nasze włosy! Bo nawet naturalne farby muszą otworzyć łuskę włosa , aby pigment wniknął w jego strukturę. Dlatego nie zaleca się częstego nakładania farb na całą głowę ponieważ włosy po pewnym czasie staną się przesuszone i łamliwe. A jeśli na dodatek farba zawiera alkohol , to już tragedia ( dodam, że farby Herbatint nie zawierają alkoholu).